piątek, 8 marca 2013

wpis z czwartku :)

Przepraszam że wxczoraj nie dodałam wpisu, ale poprostu nie miałam czasu... Przyjechałam od ortodątki (mam gumki koloru miętowego) o po 12, posprzątałam w domu, realizuje moje postanowienie, sprzątałam powoli bo nigdzie mi się nie śpieszyło. Sprzątać skączyłąm gdzieś o 15, odpoczełam i potem przyjechała mama z miasta, oglądałam TV. Wybrałam się do K po zeszyty, dosłownie na 5 minut a ta mnie zatrzymała i gadaliśmy z godzinę HEHEHEHEHE taki ubaw że ojeju. Padał deszcz a ja mam do domu z 0,8 km ale jechałam rowerem BMX'em cała z tyłu byłam uciapana jechałam po kałużach, a już ciemno było. Potem się uczyłam, dostępu do komp[utera nie miałam zabardzo...  :o

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz